W poniedziałek 30 sierpnia na swoje miejsce wróciła wieżyczka tczewskiego magistratu, którą ekipy remontowe zdemontowały w czerwcu br. ze względu na fatalny stan techniczny. Zgodnie z zaleceniami miejskiego konserwatora zabytków, nowa wieża nie mogła odbiegać wyglądem od pierwowzoru.
W sobotnie popołudnie około godz. 12.55 na skrzyżowaniu ulic Pelplińskiej i Pomorskiej, które jest jednym z najbardziej niebezpiecznych i nie lubianych przez kierowców, doszło do tragicznego wypadku.
Starosta chce dźwigać ciężar dyrektorskiej odprawy
Napisał: Administrator
wtorek, 23 luty 2010
Władze powiatu podejmują kroki zmierzające do ratowania Specjalistycznego Szpitala św. Jana w Starogardzie Gdańskim. Jednym z nich jest przekształcenie szpitala w Kociewskie Centrum Zdrowia mające status Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej. Zdaniem niektórych radnych decyzje starosty jak na razie są bardziej korzystne dla pani dyrektor niż dla szpitala, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę wypłacenie Beacie Ładyszkowskiej trzymiesięcznej odprawy.
Sprawa wypłacenia Beacie Ładyszkowskiej odprawy została poruszona podczas ostatniej sesji Rady Powiatu.
- Na jednej z sesji w ubiegłym roku zapytałem pana starostę, jaki jest cel powołania dyrektora Specjalistycznego Szpitala św. Jana na okres 6 miesięcy. Odpowiedź jaką uzyskałem, to było to, że takie wcześniejsze były ustalenia. Teraz widzę, że chodziło chyba też o wypłacenie odprawy. W związku z powyższym proszę o odpowiedź na pytanie – czy taką odprawę wypłacono pani dyrektor oraz czy personel szpitala otrzyma także odprawy – zapytał radny SLD Wiesław Rutkowski.
Starosta Leszek Burczyk udzielił odpowiedzi na pytanie, odnosząc się do powodów przyznania odprawy.
- Po rocznym okresie działalności p.o. dyrektora i pozytywnej ocenie jej działalności 21 sierpnia 2009 roku Zarząd Powiatu podjął uchwałę w sprawie powołania dyrektora Specjalistycznego Szpitala św. Jana na okres od dnia 1 września 2009 roku do dnia rozpoczęcia procesu likwidacji, przy czym warunki finansowe umowy o pracę pozostały bez zmian. W związku z rozpoczęciem procesu likwidacji szpitala z dniem 1 stycznia 2010 roku wystąpiła konieczność rozwiązania z końcem roku 2009 umowy o pracę z dyrektorem szpitala, co wiązało się z wypłaceniem 3-miesięcznej odprawy. Pracownicy szpitala w momencie zakończenia działalności medycznej podlegać będą uregulowaniom art. 23 Kodeksu Pracy. Jest to gwarancja nawiązania stosunku pracy z nowym pracodawcą. Przejście zakładu pracy na innego pracodawcę nie może stanowić przyczyny uzasadniającej wypowiedzenie przez pracodawcę stosunku pracy. Za zobowiązania wynikające ze stosunku pracy powstałe przed przejściem zakładu pracy na innego pracodawcę , dotychczasowy i nowy pracodawca odpowiadają solidarnie. W terminie 2 miesięcy od przejścia zakładu pracy na innego pracodawcę, pracownik może bez wypowiedzenia, za siedmiodniowym uprzedzeniem, rozwiązać stosunek pracy. Rozwiązanie stosunku pracy w tym trybie powoduje dla pracownika skutki, jakie przepisy prawa pracy wiążą z rozwiązywaniem stosunku pracy przez pracodawcę za wypowiedzeniem – tak brzmi odpowiedź starosty, która najwyraźniej nie zadawala jednak Wiesława Rutkowskiego.
- Z odpowiedzi pana starosty wynika, że postąpiono w tym przypadku zgodnie z litera prawa, jednak moim zdaniem z moralnego punktu widzenia, a także w kontekście trudnej sytuacji szpitala, nie powinno to nastąpić w taki sposób, że na 4 miesiące powołuje się dyrektora placówki i wypłaca się po czterech miesiącach 3-miesięczną odprawę. Nie wiem, czy nie jest to w jakiś sposób nadużycie. Natomiast jak wynika z informacji pana starosty pozostały personel szpitala również przechodzi do nowej spółki i żadnej odprawy z tego tytułu nie otrzyma, chyba, że nastąpi zwolnienie – twierdzi radny.
To nie jedyny przykład podany przez Wiesława Rutkowskiego wskazujący na przychylność starosty wobec Beaty Ładyszkowskiej. Na pytanie dotyczące przedstawienia przez byłą dyrektor szpitala koncepcji powstania i harmonogramu działań związanych z utworzeniem nowej spółki Kociewskie Centrum Zdrowia odpowiedź starosty brzmi: - Zarząd Powiatu na posiedzeniu w dniu 5 stycznia 2010 roku dokonał przesłuchania pani Beaty Ładyszkowskiej w zakresie powierzenia jej przez Radę Nadzorczą stanowiska prezesa Zarządu Kociewskiego Centrum Zdrowia Sp. z o.o. Pani Beata Ładyszkowska przedstawiła swoją kandydaturę oraz określiła w sposób ustny swój program działań na okres najbliższych tygodni.
- Jestem bardzo zdziwiony, że zarząd w sposób przyjmuje przedstawienie programu działania pani prezes nowej spółki Kociewskie Centrum Zdrowia. Trudno się odnieść w takim przypadku do tego programu. Powinno to być w formie dokumentu. Forma ustna nie jest w tym przypadku odpowiednia – mówi Wiesław Rutkowski.
Radny SLD, jest w praktycznie w jednoosobowej opozycji w powiecie, tak więc głosy negatywne wobec byłe dyrektor szpitala padają publicznie tylko z jego ust. Jedni widzą w tym osobistą niechęć z jego strony do Beaty Ładyszkowskiej, inni z kolei widzą w tym atak polityczny. Radny jednak zaprzecza tego typu opiniom.
- Nie ma żadnej niechęci. Postępuję tylko w myśl praworządności. Ja takiej w wielu działaniach Beaty Ładyszkowskiej nie widzę, chociażby w przypadku sprawy zwolnienia dr Chabielskiego. W wyniku działania kadrowego pani dyrektor sąd uznał, iż szpital musi wypłacić odszkodowanie, które zostało wypłacone. W tym przypadku szpital został narażony na szkody. Nie także żadnego podłoża politycznego. Chodzi tylko o to, że za jednym ruchem pozbywa się wysokiej klasy specjalisty w zakresie chirurgii. Innym przykładem jest też sprawa odmowy zbadania zgwałconej kobiety – twierdzi Wiesław Rutkowski.