Kociewski.pl

Szybki kontakt z redakcją: 513 393 393

Z cyklu Piotr i Ona: CZY TEN PAN I PANI... PDF Drukuj E-mail
Napisał: Piotr Pielecki   
wtorek, 27 lipiec 2010

Image

Z Anią Wyszkoni (wokalistką zespołu Łzy), rozmawia Piotr Pielecki.
 

- Czy udział w programie „ Szansa na sukces” był rzeczywiście twoją szansą na sukces, takim punktem zwrotnym?
 - Nie powiedziałambym, aby był to punkt zworotny w mojej karierze, ale bezwatpienia był to jeden z ważnych elementów pewnego ciagu wydarzeń. „Szansa na sukces” napewno otworzyła mi drzwi do mediów, bo ludzie mnie już kojarzyli, a dzięki zaproszeniu Elżbiety Skrętkowskiej, która we mnie uwierzyła inaczej patrzyli na mnie.

- Miałaś okazję wystapić w tym programie z dwóch stron-  raz, jako uczestniczka śpiewając „Długość dzwięku samotności” zespołu Myslowic i praktycznie za „chwilę” jako już jurorka razem z zespołem Łzy. Gdy jechałam do programu jako konkursowiczka to wiedziałam, że zasiądę tam po drugiej stronie.

- Skąd to wiedziałaś?
- W to trzeba wierzyć, to trzeba czuć, to trzeba wiedzieć i trzeba być pewnym, że to może się wydarzyć.  Ja tak miałam i dopięłam swego!

- Utwór „Agnieszka” stał się pewnego rodzaju hymnem, hymnem tamtego okresu. Natomiast przez piosenkę  „Oczy szeroko zamknięte” stworzyliście zupełnie nową wartość nie tylko zespołu Łzy ale także nową wartość muzyczną, taką powiedzmy bardziej poetycką.
- To były takie dwa utwory przełomowe. Najbardziej to się widzi na koncercie, gdy na „Agnieszce” jest totalne szaleństwo a na „Oczach…” ludzie są bardziej zasłuchani. Jednak bez „Oczu szeroko zamkniętych” nie wiadomo, gdzie byłyby Łzy w tej chwili. Na pewno ten utwór wrzucił nas na wyższą półkę na scenie muzycznej, inaczej spojrzały na nas media.  Ja też miałam dużą przemianę -  zrzuciałam swoje czarne szmaty.

- Ania Wyszkoni to także, Ania mama Tobiasza, który jest dla niej….?
- Najważniejszy.

- Jaka jest Ania mama?
- Bardzą się cieszę, że jestem wstanie to pogodzić. Mam wokół siebie wspaniałych ludzi, którzy mi w tym pomagają, ale staram się rozsądnie działać w moim życiu. Staram się mieć czas dla siebie i dla mojego syna. Mówiąc o czasie dla siebie myslę o tym czasie na scenie, gdy tak naprawde jestem dla fanów. Jednak gdy schodzę ze sceny zmieniam się w  zupełnie inną osobą, przyjeżdzam do domu i kocham go z całego serca.

- Dlatego zdecydowałaś się na udział w kampani „KOCHAM NIE KRZYCZĘ”?
- Na pewno moje spojrzenie na dzieci się zmieniło, gdy urodziłam Tobiasza, stałam się bardziej otwarta dla dzieciaków ale zrobiłam to powieważ być może fakt, że jestem osobą znana może komuś pomóc i to jest najwiekszym szcześciem dla mnie.

- Ania Wyszkoni to piękna kobieta. Piękna kobieta musi mieć swojego mężczyznę. Jest nim Maciej Durczak. Maciej jest trochę strarszy od ciebie. Czy to jest jakiś syndrom naszych czsów, że dziewczyny-kobiety poszukują, potrzebują starszych meżczyzn?
- Myślę, że ta różnica wieku nie jest taka wielka, bo między nami jest osiem lat róznicy. Wydaje mi się, że coś w tym jest, że mężczyzni pózniej dojrzewają. My się poznalismy jakis czas temu, ja miałam dwadzieścia parę lat, a Maciej trzydzieści dwa i to jest taki dobry wiek dla mężczyzny, ponieważ wie on co chce osiagnąć i jest bardziej opiekuńczy. Ja wyniosłam z mojego pierwszego nieudanego małżenstwa taki bardzo ważny wniosek dla siebie, że mój mężczyzna był bardzo niedojrzały i to mi najbardziej przeszkadzało. Siłą rzeczy szukałam mężczyzny, który już wiedział jak się mną zaopiekować.

- Wasze zaręczyny odbyły sie w Paryżu, mieście miłości. Czyli były jak z twoich piosenek, były po prostu romantyczne?
- Tak, bo ja jestem romantyczką i mam szczeście, że trafiłam na romantycznego mężczyznę. To, co Maciek zrobił było niesamowite. Zabrał mnie do Paryża na koncert Georga Michaela i podczas tego koncertu poprosił mnie o rekę. To był tak zaskakujący moment, że ja stanęłam i nie wiedziałam co mam powiedzieć.

- Ale powiedziałaś „tak”?
- Tak, było oczywiste, że tego bardzo chcę.

- Jednak nie wyznaczyliscie żadnej daty ślubu?
- Nie. W ogóle jesteśmy na totalnym luzie, mamy luźne podejście do małżeństwa cieszymy się z tego, że jest nam dobrze ze sobą, ale nie wykluczamy takiej możliwości i myślę, że ślub będzie miał miejsce.

- Jak byś miała powiedzieć dziewczynom, kobietom co według ciebie jest gwarantem udanego związku?
- Nie ma gwarancji, nigdy nie wiadomo, co na człowieka spadnie. Ja wychodząc za mąż planowałam życie z bajki. Miałam wszystko poukładane w głowie -  tutaj dom, tutaj babcia i dziadek, którzy będą zajmować się dzieckiem, jak ja będę wyjeżdżać, po prostu miałam wszystko zaplanowane. Jednak bardzo szybko okazało się, że jest to plan, który nie ma prawa być zrealizowany z tego względu, że moje małżeństwo okazało się porażką.

- Szczerze mówiąc nie chciałem się pytać o twoje ex małżeństwo, uważając je za temat bardzo drażliwy, ale skoro sama go wywołałaś, to dlaczego okazało się ono porażką, czy z drugiej strony zabrakło zrozumienia?
- Ja oczywiście szukałam winy po jednej stronie. Teraz z perspektywy czasu, myślę, że ja tak samo nie dojrzałam, nie potrafiliśmy rozmawiać na wiele tematów. To jest faktycznie drażliwy temat, ale uważam, że jeżeli można kogoś ustrzec przed takim błędem mówiąc o tym, to trzeba to robić. Przede wszystkim trzeba dużo rozmawiać, uważnie rozmawiać. Jeżeli coś przeszkadza komuś w drugiej osobie to trzeba to sobie jak najszybciej wyjaśnić, my tego nigdy nie robiliśmy i to był chyba nasz największy błąd. W końcu doszliśmy do takiego nieporozumienia, którego nie byliśmy w stanie rozwikłać.

- Łzy i Ty w jakim jesteście miejscu?
- Ja potrzebowałam w pewnym momencie odskoczni, świeżego powietrza, nowych ludzi wokół siebie. Bardzo się cieszę, że to wszystko tak się rozwinęło, że koncertuję solowo, że ten mój repertuar mogę przedstawiać ludziom. Natomiast równolegle koncertuję i pracuję z zespołem ŁZY.

- Rozmawiamy po koncercie. Jest już poniedziałek 26 lipca pierwsza w nocy, przyjmij więc serdeczne i szczere życzenia imnieninowe. Parafrazując tytuł twojej piosenki, życzę tobie abyś poukładała sobie swoja lampę i sofę.

- Dziękuję.

- Po ilości publiczności na twoich koncertach, po ich reakcji, po listach przebojów myślę, że ludzie polubili Anię solo?
- Ja czekałam na to z wielka tremą, nie wiedziałam, jak to zostanie przyjęte przez publiczność bo przecież Ania Wyszkoni była tylko znana z ŁEZ. Z jednej strony to znane nazwisko mogło mi pomóc, a z drugiej strony pojawia się przed publicznością Ania Wyszkoni trochę inna, okazało się, że ludzie polubili ten mój materiał z czego bardzo się cieszę. Na koncertach zarówno z zespołem ŁZY jak i solowo staram się z siebie dać wszystko.

- Powiedz mi tylko jeszcze tak ku nauce, czy przestrodze dla innych, jakie lubisz kwiaty, gdyż ja na imieniny postanowiłem podarować ci białą różę.
- Ja w ogóle lubię kwiaty. Uważam, że prezenty dane od serca są wyjątkowe i nie jest ważne czy jest to róża czy tulipan, czy też stokrotka zerwana na łące.

- Dziękuję za rozmowę.               

Komentarze (2)Add Comment
lipiec 28, 2010     

Napisz Komentarz
smaller | bigger

security code
Ponizej Wpisz Kod bezpieczenstwa


busy
 
wstecz   dalej »

Najnowsze Wieści z Kociewia już w kioskach!

Prognoza Pogody

Starogard Gdański

Porady Prawne

cejrowski.png

Reklama







Facebook

R E K L A M A

Imieniny

5 Września 2010
Niedziela
Imieniny obchodzą:
Dorota, Herakles,
Herkules, Herkulan,
Justyna,
Laurencjusz,
Wawrzyniec,
Stronisława
Do końca roku zostało 118 dni.

Mega HIT

Wieści w Polsacie!

Zobacz materiał Polsatu
n/t artykułu Wieści z Kociewia!




Zobacz koniecznie!

Wieści TV



 

Money.pl

Money.pl - Kliknij po więcej
GPW (2010-09-03 18:59)
WIG 42944.94 +0.56%
WIG20 2476.19 +0.63%
mWIG40 2534.67 +0.38%
sWIG80 12035.37 +0.58%
Money.pl - wiadomości, notowania, giełda, kursy walut
NBP 2010-09-03
USD 3.0895 -0.18%
EUR 3.9635 -0.06%
CHF 3.0450 -0.44%
GBP 4.7564 -0.06%

Szukasz Pracy?

Szukaj ofert pracy

Ostatnie komentarze

Żyje się 'jakoś', ch...
no no.. Ewa szalejesz ;]
Burmistrz wpadł z de...
Czy teraz,po zmianie przepisów szanowna Policja b...
Skrzyżowanie śmierci
Masz rację,zgadzam się z tobą...Jedno ale : pop...
Działania na dwa koł...
z Tczewa do Kościerzyny to ponad 60 km a szlakiem...
Szpital pod specjaln...
Jak już chciałeś naubliżać redakcji ,to powin...
Jestes w  :Start arrow Aktualności arrow Inne arrow Z cyklu Piotr i Ona: CZY TEN PAN I PANI...