Burzliwe konsultacje społeczne w Gminie Starogard

Co tak naprawdę się dzieje - mieszkańcy pytają, władza straszy?
8 stycznia rozpoczęły się konsultacje społeczne dotyczące Planu Ogólnego Gminy Starogard Gdański, na które mieszkańcy przyszli, by bronić swojego otoczenia. Pierwsze konsultacje społeczne były burzliwe, podczas dyskusji padały ostre pytania i jeszcze ostrzejsze obawy. „Wójt powinien być blisko ludzi…Istotnym aspektem są konsultacje społeczne przy planowaniu inwestycji”, tak mówił wielokrotnie podczas kampanii wyborczej Artur Osnowski obecny Wójt Gminy Starogard. W praktyce realizacja tego hasła wyborczego w przypadku opisywanych konsultacji społecznych wyglądała tak, iż Wójt nie zaszczycił ani razu swoją obecnością mieszkańców. A szkoda, bo miałby szanse bezpośrednio odpowiedzieć na pytania mieszkańców i na bieżąco wyjaśnić nurtujące ich zagadnienia. Wójt zapowiadał otwartość urzędowania, a dzisiaj są zarzuty wobec mieszkańców zadających trudne pytania, iż ich działania motywowane są politycznie. Na końcu jak zwykle winne są media, które ośmieliły się pokazać przebieg konsultacji społecznych. A miało być tak pięknie?
Plan ogólny, to cichy fundament wielkich interesów. Dlaczego mieszkańcy powinni patrzeć władzy na ręce. Na pierwszy rzut oka brzmi niewinnie: plan ogólny gminy. Dokument strategiczny, urzędniczy, pełen map i zapisów, których większość mieszkańców nigdy nie czyta. Tymczasem, jak podnoszą mieszkańcy i eksperci, to właśnie on może przesądzić o tym, czy w sąsiedztwie zabudowy mieszkaniowej w przyszłości dopuszczone zostaną inwestycje uciążliwe, a decyzje te mogą obowiązywać przez wiele lat. Mieszkańcy oczekiwali prostej i jednoznacznej odpowiedzi na postawione pytanie, czy w rejonie ul. Grzybka może powstać wysypisko niebezpiecznych elektroodpadów?
Podczas spotkania wyrażano wątpliwości i obawy, co do działań wójta i intencji podległych jemu urzędników. Gdyby wójt był obecny podczas spotkań, miałby możliwość odpowiedzi, przekazania informacji, wyjaśnienia swoich działań. Łacińskie powiedzenie mówi absens carens - nieobecni nie mają racji.
Mieszkańcy sprzeciwiający się potencjalnej inwestycji w miejscowości Kokoszkowy, która ich zdaniem może pogorszyć standard i bezpieczeństwo życia we wskazanej miejscowości, jako wyraz swojego sprzeciwu złożyli pismo do Wójta Gminy, pod którym podpisało się około 70 osób obecnych na spotkaniu konsultacyjnym. Mieszkańcy, którzy zjednoczyli się, aby bronić swojej sprawy, podkreślają, że nie występują personalnie przeciwko komukolwiek, ale działają w obronie swojego dobra oraz dobra swoich rodzin.
Czy gmina dezinformuje mieszkańców?
Gmina Starogard na swoim profilu FB zarzuca różnym podmiotom dezinformacje i nierzetelność sama kreując się przy tym na rzetelne i sprawdzone źródło informacji. W poście opublikowanym przez Gminę Starogard Gdański znalazła się m.in. informacja, która naszym zdaniem może stanowić bardzo poważną dezinformacje, a jej rzetelność budzi wątpliwości.
W przedmiotowym poście napisano, iż – „Każdy właściciel nieruchomości na terenie Gminy miał prawo składać wnioski do Planu Ogólnego… Termin na złożenie WNIOSKÓW upływa 23 stycznia 2026”.
Wcześniej na oficjalnej stronie Gminy Starogard informowano, że do 23 stycznia 2026 odbędzie się zbieranie UWAG.
Pojęciem UWAGI w trakcie konsultacji społecznych posługiwały się zdaniem Gminy „wykwalifikowani, merytoryczni pracownicy oraz eksperci z danej dziedziny”, którzy notabene wyjaśniali różnicę formalno – prawną w procedurze planistycznej pomiędzy pojęciem WNIOSEK a UWAGA i jest to różnica istotna.
Podczas konsultacji społecznych można było otrzymać druk zatytułowany PISMO DOTYCZĄCE AKTU PLANOWANIA PRZESTRZENNEGO, które, aby mieszkańcy nie popełnili błędu formalno prawnego ma od razu zaznaczoną krzyżykiem budkę z adnotacją UWAGA.
W przedmiotowym poście również napisano w kwestii spornej inwestycji, że – „najbliższe zabudowania mieszkalne znajdują się w odległości ok. 300 metrów od planowanej inwestycji”. Jeden z internatów w komentarzu napisał, że „pomiar na Geoportal.gov.pl pokazuje 106 metrów od granicy działki 168/35 do domu na działce 168/30”. Około 200 metrów różnicy zasługuje na miano nierzetelności i blisko jej do dezinformacji. W tego rodzaju zagadnieniach rozmiar - odległość ma znaczenie.
W poście dotyczącym spornej działki poinformowano mieszkańców, iż pozostała część działki (1,23 ha) zostanie w Planie Ogólnym przywrócona do oznaczenia SO - strefa otwarta z zakazem zabudowy. Przekaz ma charakter kategoryczny – „Oznacza to, że już na etapie Planu Ogólnego zakres potencjalnej inwestycji został istotnie ograniczony”. Nie zrozumiałe jest zestawienie określeń zostanie przywrócona i został istotnie ograniczony. Czy mamy do czynienia już z wydaną decyzją, czy dopiero toczy się właściwa procedura, której wynik ostateczny jest jeszcze nierozstrzygnięty? W tym miejscu warto zaznaczyć, że Plan Ogólny dla Gminy Starogard nie został jeszcze uchwalony.
Co ważniejsze, jak informuje sama Gmina na wniosek inwestora rozpoczęto procedurę uchwalenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego. W takim razie, czy jeśli MPZP zostałby uchwalony i wszedł w życie przed uchwaleniem Planu Ogólnego, pozwoliłoby to, mówiąc kolokwialnie „uciec” inwestorowi spod Planu Ogólnego?
O takim możliwym rozwiązaniu nie wspomina przekaz płynący z Gminy Starogard Gdański.
Naszym zdaniem mieszkańcy Gminy Starogard Gdański od oficjalnego profilu FB mają prawo oczekiwać rzeczywiście rzetelnych i prawdziwych informacji, a nie czegoś co kolokwialnie mówiąc nazywane jest radosną twórczością.
W tej sprawie naszym zdaniem, jeżeli zostały podane informacje nieprawdziwe bądź nieścisłe powinny one zostać sprostowane.
Plan ogólny – dokument strategiczny o realnych skutkach
Plan ogólny, który od 2023 r. zastąpił studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego, obejmuje całe terytorium gminy i wyznacza strefy funkcjonalne. Formalnie nie jest aktem prawa miejscowego i nie daje bezpośredniego prawa do zabudowy. Jednak, co podkreślają urbaniści, wyznacza ramy, w których w przyszłości:
- uchwalane są miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego (MPZP),
- wydawane są decyzje o warunkach zabudowy.
MPZP – realizacja wcześniejszych kierunków
Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego musi być zgodny z planem ogólnym. Oznacza to, że:
- rozwiązań nieuwzględnionych w planie ogólnym nie można legalnie wprowadzić w MPZP,
- rozwiązania dopuszczone w planie ogólnym mogą zostać uszczegółowione i wdrożone.
W praktyce oznacza to, że najważniejsze decyzje zapadają na etapie planu ogólnego, choć dla wielu mieszkańców jest to etap mało czytelny i techniczny. Podczas konsultacji społecznych mieszkańcy wielokrotnie zwracali uwagę, że:
- kluczowe zmiany są przedstawiane w sposób ogólny,
- skutki zapisów nie są jasno komunikowane,
- dyskusja koncentruje się na mapach i oznaczeniach, a nie na realnych konsekwencjach dla otoczenia.
Etap sprzyjający konfliktom interesów?
Eksperci planowania przestrzennego wskazują, że plan ogólny, jako dokument strategiczny, uchwalany raz na wiele lat i może być postrzegany jako szczególnie wrażliwy na presję różnych interesów.
Nie dlatego, że sam w sobie daje pozwolenie na budowę, ale dlatego, że przesądza o tym, co w przyszłości będzie możliwe.
Gdy kilka lat później pojawia się MPZP, argument często brzmi: „nie ma wyboru, ponieważ plan ogólny już to przewidział”.
Interes publiczny i prawo do informacji
Z tego powodu mieszkańcy podnoszą, że konsultacje społeczne nie powinny sprowadzać się wyłącznie do spełnienia formalnego obowiązku. Oczekują:
- jasnych odpowiedzi,
- przedstawienia wariantów,
- rzetelnej informacji o potencjalnych skutkach społecznych i środowiskowych.
Pytania, które wciąż pozostają aktualne
W toku konsultacji pojawiają się pytania:
- kto inicjował konkretne zmiany w planie ogólnym,
- jakie analizy legły u podstaw tych decyzji,
- czy rozważano alternatywne rozwiązania,
- w jaki sposób uwagi mieszkańców są faktycznie uwzględniane
Plan ogólny – decyzja techniczna czy polityczna?
Choć plan ogólny bywa przedstawiany jako dokument neutralny, w rzeczywistości, jak podnoszą mieszkańcy jest to decyzja o charakterze politycznym, bo rozstrzyga o kierunkach rozwoju i o tym, kto poniesie koszty, a kto może odnieść korzyści.
Dlatego brak przejrzystości, pośpiech lub marginalizowanie głosu społecznego na tym etapie budzą uzasadnione obawy.
I na koniec ważna informacja, jak podaje „Rzeczpospolita” powołując się na wiceministra rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego, rząd planuje poszerzenie zakresu zmian w procedowanej nowelizacji ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, w wydłużenie terminu na przyjęcie planów ogólnych, do 31 sierpnia 2026 r. Zgodę na to wyraziła Komisja Europejska i Rada UE. Na razie obowiązującym gminy terminem przyjęcia planów jest 30 czerwca 2026 r.
Powyższy artykuł opisuje mechanizmy planowania przestrzennego oraz obawy i pytania zgłaszane przez mieszkańców w trakcie konsultacji społecznych. Nie stanowi stawiania zarzutów konkretnym osobom ani instytucjom, lecz realizację prawa do informacji i kontroli działań władzy publicznej w sprawach istotnych społecznie.
Piotr Pielecki - Kociewski
Galeria









